„Chciałem stworzyć coś innego od zamieszczanych przez influencerów filmów podróżniczych, które zwykle oglądamy na YouTube” — mówi niemiecki filmowiec Dennis Schmelz. To była jego pierwsza podróż na indonezyjską wyspę i wybrał się tam podczas Galungan, balijskiego festiwalu poświęconego duchom przodków i ich powrotowi na wyspę.
„Chciałem nakręcić film, który uczci kulturę i religię. To »Wyspa tysiąca bogów«, z wieloma historiami i postaciami do sfilmowania”.
Mimo wyszukania wielu informacji przed wyjazdem Dennis nadal miał wiele do zrobienia, gdy znalazł się na miejscu.
„Postacie reprezentujące duchy zazwyczaj można znaleźć w świątyniach, do których wstęp dla turystów podczas festiwalu jest ograniczony. Jeden z mieszkańców wyspy pomógł mi znaleźć osoby występujące w filmie i zaproponował lokalizacje do filmowania”.
Zdjęcia trwały trzy tygodnie, a napięty harmonogram zmuszał Dennisa do budzenia się przed wschodem słońca, aby rozpocząć zdjęcia, a następnie udać się do kolejnej lokalizacji. „Drogi nie zawsze były najlepsze, więc niekiedy dni pracy trwały bardzo długo, po 18 godzin, a większość czasu zabierały przejazdy z miejsca na miejsce”.
Jednym z takich punktów był spektakularny wodospad, gdzie Dennis sfilmował dziewczynę tańczącą tradycyjny balijski taniec legong.
„Była tak spokojna. Bawiła się tańcem i mimiką przed kamerą. Jest takie ujęcie, zbliżenie jej twarzy, które jest po prostu doskonałe. To jedno z moich najważniejszych w filmie. Cała sekwencja jest wspaniała, gdyż pokazuje ludzi i krajobraz”.
Przy realizacji projektu Dennis polegał na dwóch aparatach — Sony Alpha 7S III, którego używał wyłącznie do filmowania, oraz Alpha 7 IV, którego używał również do fotografowania. „Alpha 7 IV to świetny aparat hybrydowy, ponieważ ma matrycę o rozdzielczości 33 megapikseli. Świetnie nadaje się do zdjęć nieruchomych, ale może też nagrywać wideo 4K 60p. To niesamowite!”.
Oba odgrywały odrębne role, przy czym Alpha 7S III był zamontowany na gimbalu z obiektywem 12-24mm f/2.8 GM. „Użyłem obiektywu 12-24mm f/2.8 GM, ponieważ ma bardzo szeroki kąt widzenia, co pozwoliło mi pokazać sceny tańca na tle niesamowitego krajobrazu. Dzięki stabilizacji SteadyShot i gimbalowi mogłem się poruszać i rejestrować płynne, dynamiczne ujęcia ruchome”.
Dennis używał również aparatu Alpha 7 IV z obiektywem FE 24-70mm f/2.8 GM II do robienia zdjęć i filmowania z ręki. Często korzystał z funkcji Clear Image Zoom, aby uzyskać zbliżenia wyglądające jak zarejestrowane makroobiektywem.
Oprócz korzystania z aparatów Sony Alpha Dennis używał także drona, aby dać widzom więcej kontekstu o filmowanych miejscach. „Ujęcia z drona są ważne, by pokazać krajobraz i umożliwić zorientowanie się w położeniu. Pokazanie emocji wymaga jednak zbliżenia się do ludzi” — zdradza.
Filmowanie o wschodzie i zachodzie słońca wiązało się z dużym kontrastem w wielu scenach. Jednym z powodów, dlaczego filmowiec wybrał Alpha 7S III, był imponujący 15-stopniowy zakres dynamiczny aparatu.
„Profil obrazu Slog-3 pozwolił mi manipulować materiałem filmowym, aby zwiększyć kontrast i nasycenie kolorów. Wyciągnąłem z materiału maksimum, lecz ani razu nie doświadczyłem problemów dzięki 10-bitowej głębi kolorów”.
Szeroki zakres dynamiczny był potrzebny w ulubionym ujęciu Dennisa, które zarejestrował w jaskini o wschodzie słońca.
W tym ujęciu chodziło o wyczucie czasu” — wyjaśnia. „W jaskini mieliśmy tylko około 30 minut, kiedy słońce wpada przez ten otwór. Potem jest już zupełnie ciemno. To było dość niebezpieczne, a dojście tam zajęło nam dwie godziny. Było jednak warto, bo ujęcie wygląda niesamowicie”.
W ciągu trzech tygodni pracy nad projektem Dennis nagrał na warsztatach z przewodnikiem około 15 godzin materiału filmowego, które zmontował do zaledwie 3 minut i 40 sekund w końcowym filmie Galungan — Victory of Dharma. Film pokazuje kolor i kontrast wyspy, ale lecz naprawdę wyróżnia się dzięki montażowi.
„Motywem festiwalu jest triumf dobra nad złem, więc w filmie mamy te przeciwieństwa. Reprezentujące dobro fragmenty spokojne często pokazywane są w zwolnionym tempie. Następnie pojawiają się fragmenty mroczniejsze. Gdy widzimy postacie reprezentujące złe duchy, przyspieszyłem materiał, aby wydawało się to nienaturalne i aby zwiększyć napięcie widza. Dodałem też efekty dźwiękowe. Chciałem stworzyć coś innego niż piękny trzyminutowy filmik z ładnymi obrazkami i muzyką”.
Dennis opowiada o tym, jak jego niezawodny, godny zaufania i imponujący sprzęt Sony sprawił, że nakręcenie tej niesamowitej serii filmów było dziecinnie proste.
„Zawsze można opowiedzieć ciekawą historię i odkryć nową perspektywę”.