Urodziłem się i wychowałem w małym mieście w dolnej Austrii i od dziecka pasjonuję się górami oraz rowerami. Zacząłem brać udział w wyścigach rowerowych w wieku dziesięciu lat — zwykle zabierałem ze sobą również aparat fotograficzny, ale nigdy nie marzyłem o byciu pełnoetatowym fotografem. Po prostu uwielbiałem relacjonować swoje przygody ze znajomymi. Fotografia była moim hobby, natomiast pasją była jazda na rowerze i spędzanie czasu na świeżym powietrzu. Pewnego dnia zdałem sobie sprawę, że praca jako elektryk nie daje mi satysfakcji, a mój talent kolarski jest ograniczony. Zdecydowałem się więc na naukę fotografii na uniwersytecie artystycznym. Teraz specjalizuję się w fotografii sportowej i ekspedycyjnej na całym świecie.
Dlaczego wybrałeś model Alpha 7C jako swój główny aparat do użytku w podróży?
Uwielbiam mieć przy sobie w górach lekki i szybki sprzęt, a aparat Alpha 7C właśnie taki jest. Ma niewielkie rozmiary i zapewnia niesamowitą jakość obrazu dzięki pełnoklatkowemu przetwornikowi. Ostatnie lata były bardzo ekscytujące dla fotografów sportowych. Firma Sony zawsze była w czołówce, jeśli chodzi o postępy w dziedzinie technologii bezlusterkowej. Aparaty stają się coraz mniejsze, lżejsze i szybsze — nawet model Alpha 6400 jest szybszy niż moja profesjonalna lustrzanka cyfrowa sprzed 5 lat. Dzięki temu można skoncentrować się na kadrowaniu i wyrażaniu swojej kreatywności.
Uzyskujesz o wiele większą elastyczność w swojej pracy, jeśli Twój szybki aparat pełnoklatkowy jest wielkości małej cyfrówki. Ponadto lekki sprzęt jest niezbędny, jeśli nosisz go przez kilka kilometrów i musisz się sporo wspinać. Pod koniec 2017 roku, kiedy pojawił się model Alpha 9, byłem jednym z pierwszych fotografów w moim kręgu zawodowym, który przeszedł na mniejsze aparaty bezlusterkowe. Rok później kontaktowało się ze mną wielu naprawdę dobrych fotografów i zawsze mówiłem im to samo — nie żałuję. Większość z nich podążyła za mną i teraz fotografuje bezlusterkowcami.
Spędziłeś sporo czasu w bardzo zimnych warunkach. Jak według Ciebie spisał się aparat?
Często pracuję na dużych wysokościach, więc zawsze dbam o to, aby zabezpieczyć swój sprzęt. Kiedy byłem na wyprawie w Nepalu, temperatura w nocy często spadała do -25 stopni Celsjusza. Zawsze staram się trzymać zapasowe baterie blisko ciała, więc nie miałem kłopotów z działaniem aparatu. Tak naprawdę większe problemy z zimnem i wysokością miało moje ciało niż sprzęt!
Poza oczywistą korzyścią wynikającą z niewielkich rozmiarów, jak oceniasz wydajność kompaktowych obiektywów stałoogniskowych G?
Mój standardowy zestaw składa się z korpusu Alpha 9 II oraz obiektywów 24–70 mm i 70–200 mm G Master, ale kompaktowe obiektywy stałoogniskowe zrobiły na mnie duże wrażenie. Uważam, że są idealnymi kompanami dla korpusu Alpha 7C. Małe aparaty i obiektywy są przydatne nie tylko ze względu na łatwość pakowania, ale także dlatego, że mniej rozpraszają uwagę fotografowanych obiektów. Moim zdaniem fotografowie, którzy się nie popisują i uwielbiają minimalizm, są bardziej lubiani niż ci z dużym sprzętem.