Omówienie zdjęcia

Tomasz Tomaszewski | Spojrzenie

Gdy tylko pozwala na to pogoda, przedstawiciele rdzennych ludów codziennie tłumnie gromadzą się na wielkim placu głównym Zócalo w mieście Meksyk, by po przebraniu się w tradycyjne stroje i przyozdobieniu twarzy tak, jak robili to ich przodkowie, już od wczesnego ranka tańczyć i odbywać rytuały. Palą lecznicze korzenie i oczyszczają dusze turystów. Nie jest to jednak tandetny spektakl obliczony na wzbudzenie zachwytu przechodniów i zarobienie kilku pesos, bowiem jego odbiorcami są sami Meksykanie. Dla występujących to sposób na życie, który zapewnia przetrwanie ich dziedzictwu, nie pozwalając zaginąć tradycjom i obrzędom.

Tamtego dnia zależało mi na udokumentowaniu bajecznych, pierzastych szat i skomplikowanego makijażu tego człowieka, ale nie tylko. Chciałem także nadać zdjęciu formę, która przekazywałaby coś wyjątkowego i skłoniła oglądających, aby na chwilę przystanęli, zamyślili się i zastanowili.

Aby to osiągnąć, jak zawsze musiałem wyjść poza tradycyjną relację między turystą a fotografowanym i przełamać istniejącą barierę, dlatego chwilę porozmawialiśmy i dowiedzieliśmy się o sobie czegoś więcej. Gdy zrobiłem zdjęcie, spodobało mi się spojrzenie, którym na koniec mnie obdarzył. Mogło się wydawać, że kryje w sobie odrobinę tajemnicy lub coś groźnego.

Tomasz Tomaszewski — portret mężczyzny w stroju plemiennym

© Tomasz Tomaszewski | Sony α1 + FE 24-70mm f/2.8 GM | 1/125s @ f/8.0, ISO 1600

Aby w pełni pokazać kolor na zdjęciach takich jak to, potrzebne jest światło. Mężczyzna stał w drzwiach, poza zasięgiem słońca, więc wraz z aparatem Sony Alpha 1 i obiektywem 24-70mm f/2.8 GM użyłem niewielkiej lampy LED. Pomogło mi to wydobyć delikatne barwy i odcienie piór, a także podkreślić twarz.

Nastawiając ekspozycję, wybrałem czas 1/125 sekundy przy przysłonie f/8 i czułości ISO 1600. Normalnie mógłbym fotografować z szerzej otwartą przysłoną, ale tym razem chciałem uzyskać dodatkową głębię ostrości zapewniają przez tę ogniskową, aby uwidocznić na zdjęciu delikatną fakturę i szczegóły odzieży. Alpha 1 ma też stabilizację obrazu Steady-Shot Inside, więc wiedziałem, że przy czasie 1/125 s zdjęcie będzie wyraźne i ostre, jednak chętnie pozwoliłem funkcji automatycznego ISO podnieść czułość do 1600. Wiem, że w przypadku aparatu Alpha 1 mniej więcej do ISO 6400 praktycznie zupełnie nie muszę się przejmować szumem. To niesamowite. Autofokus śledzący ruch gałek ocznych oczywiście też natychmiast złapał ostrość.

Praca z aparatem, na którym można całkowicie polegać, pozwala mi na większą kreatywność. Ufam mu bezgranicznie i nie muszę spędzać czasu na obsłudze nastaw, ani nawet sprawdzać na ekranie, czy zdjęcia są ostre i dobrze naświetlone. Po prostu wiem, że tak będzie. A ponieważ mogę poświecić się chwili, zamiast bawić się aparatem, staje się on jakby przedłużeniem mojego oka. Z tego powodu Alpha 1 jest naprawdę aparatem totalnym.

Wyróżnione produkty

Tomasz Tomaszewski

Tomasz Tomaszewski | Poland

„W fotografii nie liczy się to, co ona przedstawia lub prezentuje, lecz to, do jakich pytań i refleksji skłania obserwatora”.

Powiązane historie

Zarejestruj się, by otrzymywać newsletter α Universe

Gratulacje! Utworzono subskrypcję newslettera α Universe

Podaj prawidłowy adres e-mail

Przepraszamy, coś poszło nie tak

Gratulacje! Utworzono subskrypcję