Dzięki wnikliwym umiejętnościom, kreatywnemu darowi i aparatowi Sony Alpha 1 zdolnemu uchwycić jej wyjątkową wizję Aleksandra Szmigiel była gotowa sfotografować skok tyczkarza Roberta Sobery podczas Mistrzostw Polski w Lekkoatletyce 2021. „W skoku o tyczce — wyjaśnia — wszystko dzieje się tak szybko, że trzeba mieć precyzyjnie skonfigurowane ustawienia i fotografować z czasem otwarcia migawki, który pozwoli uchwycić idealny moment. Na tym zdjęciu chciałam pokazać dokładnie ten moment, gdy skoczek puszcza tyczkę, a ona jest wciąż tak blisko niego, że prawie się z nim styka. Uwielbiam robić czyste, uporządkowane zdjęcia, więc fotografowałam z samego brzegu maty, poniżej belki, by uchwycić Roberta na tle nieba”.
Aleksandra sama była w przeszłości lekkoatletką, więc rozumie perspektywę rywalizacji oraz to, co jest potrzebne do tworzenia wspaniałych sportowych fotografii. „Fotografuję sport od prawie 10 lat — wyjaśnia — lecz wciąż wielką pasją jest dla mnie podnoszenie poziomu mojej pracy. Mam ogromny szacunek do sportowców i sposobu, w jaki trenują, aby osiągnąć cele. Aparat Alpha 1 towarzyszył mi w tym roku w wielu imprezach na całym świecie. Wspaniale było się przekonać, że spełnił moje oczekiwania”.
W treningu sportowym mówi się o marginalnych przyrostach, czyli niewielkich, stopniowych poprawach, które razem dają większą przewagę nad rywalami. Czy dla Aleksandry udoskonalenia w modelu Alpha 1 były właśnie takie? „Tak, choć według mnie niektóre z nich nie są małe, lecz ogromne!” — śmieje się. „Na przykład na zdjęciu Roberta różnica w liczbie klatek na sekundę, nawet w porównaniu z tak zachwycającym aparatem jak Alpha 9 II, jest niesamowita. Przejście z 20 na 30 klatek na sekundę oznacza 50-procentowy wzrost oraz jeszcze większą szansę na uchwycenie idealnego momentu. Oczywiście wszystko to dopełnia wizjer elektroniczny bez efektu zaciemnienia w czasie zdjęć seryjnych, dzięki czemu mogę z łatwością śledzić sportowców”.
Aleksandra chwali również mechanizm nastawiania ostrości aparatu Alpha 1. W szczególności na jednym zdjęciu tryb AF ze śledzeniem w czasie rzeczywistym pozwolił jej uchwycić wyraz twarzy lekkoatletki skaczącej w dal mimo dużej prędkości lądowania oraz wzbitej przez nią burzy piasku. Fotografowanie z szybkością 1/1250 s, przysłoną f/2.8 i czułością ISO 1200 prosto w kierunku piaskownicy „jest bardzo trudne dla aparatu — wyjaśnia Aleksandra — zwłaszcza przy dużej szybkości zawodniczki, płytkiej głębi ostrości oraz zakłóceniach w postaci kłębów piasku przed nią”.
Podobnie jak sportowcy fotografowie również mogą odnieść korzyści ze stopniowego zmieniania swojego podejścia. W przypadku Aleksandry oznacza to robienie w tym roku większej liczby zdjęć portretowych. „Odkryłam, że chcę znaleźć się bliżej sportowców i opowiadać historie tych niesamowitych ludzi, pokazując ich emocje” — wyjaśnia. „W przeszłości często używałam obiektywów o szerszym polu widzenia i byłam fizycznie bliżej sportowców, ale w tym roku odkryłam, że obiektyw FE 400 mm f/2.8 GM OSS pozwala mi zbliżyć się do nich w inny sposób, a mimo to nadal uwieczniać wielkie i pełne emocji chwile. Mogę ich fotografować tak, że nie ukrywają tego, co czują, i wypełnić kadr emocjami, aby mogli je poczuć również oglądający”.
„W takich chwilach — kontynuuje — nie ma czasu na zmianę ustawień, lecz na szczęście mogę użyć tych samych, które wybrałam do ujęć akcji. Fotografuję więc z szybkością 1/1000 s i szeroko otwartą przysłoną, często używając automatycznej czułości ISO aparatu Alpha 9 II lub Alpha 1. Wiem, że zdjęcia będą wyglądać świetnie nawet przy wysokich ustawieniach czułości. Następnie ręcznie dostosowuję ekspozycję, oceniając ją przez wizjer elektroniczny. W pełni wykorzystuję też autofokus z detekcją oka, aby zachować ostrość we właściwych obszarach”.
„Pod tym względem — kontynuuje — obiektyw Sony 400 mm f/2.8 GM to prawdziwy cud dla fotografów sportowych takich jak ja. Charakteryzuje się znakomitą jakością wykonania, ale jest też na tyle lekki, że nie muszę używać monopodu, którego nie znoszę, ponieważ spowalnia mnie w momentach, gdy chcę uchwycić jakieś piękne ujęcie. Oczywiście aparaty Alpha 9 II i Alpha 1 mają wbudowaną stabilizację obrazu. Dzięki połączeniu jej ze stabilizację optyczną w obiektywach mogę fotografować jeszcze szybciej i mam czas na poszukiwanie najlepszych ujęć”.
„Dzięki aparatom takim jak Alpha 1 i Alpha 9 II — mówi Aleksandra — mogę fotografować te niespodziewane momenty jeszcze łatwiej i wierniej. Podobnie jak w sporcie, aby odnieść sukces jako fotograf, muszę się skupić na chwili i nie tracić koncentracji. Najlepiej więc, gdy nie muszę myśleć o używanym aparacie, a wszystko działa idealnie. Jak dotąd w największym stopniu zapewniają to profesjonalne aparaty Alpha firmy Sony”.
„Nie lubię za dużo mówić. Wolę opowiadać historie zdjęciami”