Czy w erze ultraszybkich obiektywów i aparatów takich jak seria Alpha firmy Sony, których wysoka czułość ISO umożliwia robienie zdjęć w ciemności, nadal potrzebne są lampy błyskowe w fotografii ślubnej? „Uważam, że tak” — mówi Kate Kirkman, profesjonalna fotografka ślubna z Wielkiej Brytanii.
„Mimo że moje aparaty Alpha są naprawdę świetne, żadne ustawienie menu ani tryb ekspozycji nie zastąpi sposobu, w jaki lampa błyskowa wypełnia scenę światłem lub pozwala w piękny sposób oddzielić fotografowaną osobę od otoczenia” — kontynuuje. „Flesz polega nie tylko na dodawaniu światła tam, gdzie go nie ma, ale również na kształtowaniu oświetlenia, które jest już w scenie, aby było jeszcze bardziej atrakcyjne”.
Czy można byłoby zatem wybrać bardziej odpowiednią osobę niż Kate do przetestowania nowych lamp błyskowych Sony HVL-F60RM2 i HVL-F46RM wyposażonych w funkcje ułatwiające pracę profesjonalistom i twórcom?
Aby sprawdzać się w pracy profesjonalistów i twórców treści, lampa błyskowa musi mieć dużą moc, ale przede wszystkim dawać możliwość jej spójnego wyzwalania i kontrolowania. „Oznaczone odpowiednio liczbami przewodnimi 60 i 46 modele HVL-F60RM2 i HVL-F46RM wypadły pod tym względem świetne” — wyjaśnia Kate. „Gdy ręcznie ustawiałam balans bieli w aparacie, mogłam zobaczyć, że zapewniają poprawną spójność koloru światła. Nie wszystkie niższe modele są pod tym względem równie niezawodne. Bardzo pomocny jest również zakres zoomu lampy błyskowej” — kontynuuje. „Zwłaszcza ustawienie 20–200 mm w lampie HVL-F60RM2, które bardzo dobrze się łączy z obiektywami, z jakich najczęściej korzystają fotografowie ślubni, np. FE 24-70 mm f/2.8 GM oraz FE 70–200 mm f/2.8 GM OSS. Ponadto najszersze ustawienia 20 mm i 24 mm świetnie pomagają w wypełnianiu światłem takich modyfikatorów jak softboxy, dzięki czemu można uzyskać bardziej miękki efekt lub naturalnie oświetlić większą przestrzeń”.
Obie nowe lampy błyskowe oferują pełny pomiar światła TTL, a także tryb, który pozwala fotografom szybko przełączać ustawienia na pełny tryb ręczny. „Ten sposób pracy idealnie pasuje do mojego podejścia” — mówi Kate. „Z pewnością przypadnie do gustu wielu innym profesjonalistom. Dzięki niemu mogę zacząć od dobrej ekspozycji bazowej dostosowanej do otoczenia i mocy lampy błyskowej, a następnie zmienić ekspozycję w aparacie, na przykład w celu minimalnego zredukowania oświetlenia otoczenia lub dostosowania mocy lampy, aby dawała nieco więcej światła. Okazało się też, że pomoc, jaką zapewniał mi aparat Alpha 1 w dostrzeganiu ekspozycji ręcznej, była naprawdę znacząca. Ustawiłam przycisk AEL na uruchamianie funkcji Podgląd zdjęcia, aby sprawdzać widok uzyskiwany dzięki ustawieniom oświetlenia otoczenia, podczas gdy standardowy widok przez wizjer elektroniczny jest znacznie jaśniejszy, co pomaga mi się skupić na pracy. Błyski z lamp nie wpływały na działanie niesamowitej funkcji AF z wykrywaniem twarzy i oczu”.
Kate zdołała przetestować lampy HVL-F60RM2 i HVL-F46RM, używając ich zarówno na aparacie, jak i bez niego. Sprawdziła, jak sobie radziły i komunikowały się w grupach, gdy używała ich w konfiguracji wielu lamp błyskowych. „Oba modele mają świetną konstrukcję” — mówi. „Nie chwieją się, gdy są przymocowane do gorącej stopki aparatu, więc wszystko jest bardzo solidne”. Konstrukcja lamp miała znaczenie również wtedy, gdy Kate korzystała z modyfikatorów. „Niezależnie od tego, jak dobra jest dana lampa błyskowa, prawie zawsze wymaga stosowania modyfikatorów, aby dopasować ją do zamysłu fotografa. Obciąża to głowicę lampy, więc niektóre gorsze modele opadają lub się składają, co uniemożliwia ich właściwie skierowanie. Ten problem nie występował w przypadku tych dwóch modeli i mogłam ustawić je tak, jak chciałam, nawet z podłączonym sprzętem MagMod”.
W konfiguracjach z wieloma lampami błyskowymi używałam HVL-F60RM2 jako pilota bezprzewodowego” — kontynuuje Kate. „Zmiana ustawień w ten sposób (np. zwiększanie lub zmniejszanie mocy) jest niezwykle łatwa. Te lampy błyskowe korzystają z łączności radiowej, co okazało się szczególnie przydatne, biorąc pod uwagę architekturę obiektu, w którym fotografowaliśmy. Taki rodzaj sterowania jest niezbędny podczas pracy bez asystenta lub po umieszczeniu lamp w miejscach, w których nie można ich łatwo dosięgnąć — na przykład bardzo wysoko lub w dużej odległości za fotografowanymi osobami, co robiliśmy dość często”.
„Być może najbardziej imponujące w nowych lampach było to, jak bezproblemowo współpracowały z elektroniczną migawką aparatu Sony Alpha 1” — mówi Kate. „Migawki elektroniczne są prawdziwą rewolucją dla fotografów ślubnych. Nie tylko dlatego, że pozwalają nam pracować w kompletnej ciszy i fotografować w miejscach, w których inaczej byśmy przeszkadzali gościom lub psuli nastrój danej chwili, ale także zwiększają liczbę klatek na sekundę w aparacie, wykraczając poza to, na co pozwala migawka mechaniczna. Zyskuję więc szansę na wybranie idealnego momentu. Niezależnie od tego, czy jest to uchwycenie wymiany spojrzeń między nowożeńcami czy znalezienie ich twarzy w morzu konfetti, jest to kluczowa kwestia w uzyskiwaniu idealnego zdjęcia”. Przygotowując się do jednego takiego momentu, gdy młodą parę zalało konfetti, „byłam absolutnie zachwycona szybkością działania tych lamp błyskowych” — kontynuuje. „Model HVL-F60RM2 emitował co najmniej 20 błysków na sekundę i nie opuścił żadnego z nich. To zupełnie niebywałe”.
Śluby dają fotografowi wiele możliwości, ale aby je wykorzystać, trzeba mieć lampę błyskową. Dzięki modelom HVL-F60RM2 i HVL-F46RM odpornym na uderzenia, kurz i wilgoć Kate mogła pracować bez żadnych obaw. „W jednej sytuacji chciałam oświetlić parę bulgoczącą fontanną, więc ustawiłam lampę HVL-F46RM na dostarczonym wraz z nią statywie, oparłam go o krawędź i wyzwoliłam flesz prosto w wodę” — wyjaśnia Kate. „Gdyby lampa nie miała szczelnej konstrukcji, nie odważyłabym się tego zrobić, a już szczególnie nie podczas prawdziwego ślubu, ponieważ musiałabym korzystać z lampy przez resztę wieczoru”.
„Te nowe lampy błyskowe z pewnością będą stanowiły dużą pomoc dla fotografów ślubnych — podsumowuje Kate. „Bezbłędnie współpracują z systemem Sony, a możliwość stosowania ich wraz z migawką elektroniczną będzie od tej pory dla mnie bardzo istotna. Po uwzględnieniu ich konstrukcji i obsługi stają się oczywistym wyborem dla każdego użytkownika sprzętu Sony, który chce kreatywnie korzystać z oświetlenia. Myślę, że dadzą fotografom wiele nowych możliwości”.
„Zawsze poluję na światło. Dzięki niemu wszystko nabiera magii” — Trent Parke
„Zawsze poluję na światło. Dzięki niemu wszystko nabiera magii” — Trent Parke