Wokalistka KRAMMER łączy w swojej twórczości jazz, R&B i pop, a stalowy most Little Belt nie jest miejscem, które natychmiast przywoływałoby ją na myśl. Takie zestawienie chciał jednak uzyskać duński fotograf Morten Rygaard. „Jej styl muzyczny to wspaniały koktajl, ale chcieliśmy, aby jej zdjęcia piarowe nie były sztampowe, więc poszliśmy w przeciwnym kierunku” — ujawnia Morten.
Lokalizację i strój dla KRAMMER wybrano z wyprzedzeniem, ale jednej rzeczy nigdy nie można do końca zaplanować, a mianowicie pogody. „Dzień był wietrzny, chwilami dmuchało naprawdę mocno, a do tego od czasu do czasu zaczynało padać” — wspomina Morten. „Między deszczami wychodziło jednak słońce i idealnie obejmowało twarz wokalistki. Potem znów pojawiał się deszcz i musieliśmy znikać, kryć się w samochodach i wyczekiwać kolejnej okazji. Podczas takich sesji zazwyczaj używam lampy błyskowej, ale tym razem nie mogłem jej wyjąć z powodu opadów, dlatego wszystkie zdjęcia są idealnie oświetlone słońcem”.
Podczas tej sesji Morten korzystał z korpusu Sony Alpha 1 II oraz obiektywu FE 85mm f/1.4 GM II. To połączenie działające ożywczo na jego kreatywność. „Kiedy po raz pierwszy wziąłem do ręki obiektyw 85 mm, to dzięki jego efektowi bokeh stałem się chyba bardziej kreatywny. Absolutnie się w nim zakochałem. Kiedy używam tego modelu, prawie zawsze ustawiam przysłonę na f/1,4, aby uzyskać jak najsilniejszy efekt rozmycia tła i za każdym razem obraz jest w 100% ostry” — mówi. Za decyzją, aby fotografować przy szerokim otworze przysłony i tworzyć piękne, rozmyte tło, stoją zarówno powody praktyczne, jak i czysto estetyczne. „Wiele moich prac, w tym te zdjęcia, trafia na okładki albumów, do czasopism i na plakaty koncertowe. Trzeba zostawić wolną przestrzeń, w której projektanci będą mogli umieścić tekst, np. daty koncertów. Bardzo ważne jest więc, aby uwzględnić to miejsce przy kadrowaniu”.
Morten, który pracuje w branży od 35 lat, był świadkiem narodzin technologii, które wydawały się niemal niewyobrażalne w czasach, gdy zaczynał swoją karierę. „Patrzenie przez obiektywy sprzed lat bywa zabawne” — mówi. „W szkle o ogniskowej 85 mm trudno było uzyskać 100% ostrości przy świetle f/1,4 i nie chodzi tylko o jakość obiektywu, ale także o to, jak współpracował on z autofokusem aparatu. Firma Sony rozwinęła jednak tę niezwykłą technologię i dzięki Eye AF mogę dziś robić portrety, które nawet przy otworze f/1,4 są całkowicie ostre. Obraz jest czysty w całym obszarze kadru, więc model lub modelka mogą znajdować się na samej jego krawędzi. Zamierzam używać tego obiektywu przez wiele, wiele lat”. Kolejną cechą konfiguracji z obiektywem 85 mm i korpusem Alpha 1 II jest to, że pozwala ona Mortenowi na szybkie fotografowanie. „Lubię pracować szybko, a czasami jest to wręcz konieczność, ponieważ artyści dysponują bardzo ograniczonym czasem. Autofokus, funkcja wykrywania twarzy i Eye AF pozwalają jednak narzucić odpowiednie tempo” — mówi.
W dniu sesji Morten zdążył zrobić wiele różnych ujęć. Większość z nich powstała na moście, ale na niektórych most widać w tle. „Poprosiliśmy naszą modelkę, aby wyszła na ten mały pomost” — wspomina duński fotograf. „W tle widać most rozmyty wskutek efektu bokeh. Następnie użyłem świecy dymnej, aby utworzyć mgłę nad wodą i nadać zdjęciu odrobinę tajemniczości. Później dopisało nam szczęście, chmury się rozeszły i wyszło słońce, a na niebie pojawiły się piękne białe obłoki”.
Powstały obraz jest nietuzinkowym portretem, który doskonale uzupełnia pozostałe ujęcia. Stworzona w ten sposób seria ukazuje wyjątkowy charakter artystki. „Zawsze staram się odszukać w fotografowanej osobie jej siłę” — mówi Morten „Chcę pokazać jej pewność siebie, osobowość, ale tak naprawdę zawsze staram się pokazać tę wielką moc. W taki sposób myślę i tak właśnie próbuję podchodzić do fotografii portretowej. Chcę odkryć, jak moglibyśmy zrobić razem coś wyjątkowego, co pokaże wybory i charakter fotografowanej osoby. Spotykam bardzo wielu interesujących ludzi, a więzi międzyludzkie są dla mnie niezwykle ważne”.
„Wyjątkowe zdjęcie stanowi wyzwanie dla wyobraźni”.