pingwiny siedzące na półce lodowej

Profil obiektywu | FE 50-150mm f/2 GM

Philipp Jakesch zabiera ze sobą FE 50-150mm f/2 GM na Antarktydę w poszukiwaniu pingwinów

Sony FE 50-150mm f/2 GM może nie być pierwszym obiektywem, który przychodzi do głowy w kontekście fotografowania dzikiej przyrody, jednak dla Philippa Jakescha okazał się idealnym rozwiązaniem podczas jego niedawnej przygody na Antarktydzie. „W strefie subantarktycznej i na samej Antarktydzie możesz naprawdę zbliżyć się do dzikiej przyrody, a dzika przyroda bardzo zbliży się do ciebie”.

dwa pingwiny na skalistej plaży © Philipp Jakesch | Sony α9 III + FE 50-150mm f/2 GM | 1/200s @ f/13, ISO 250

Rozpoczynając w Puerto Madryn w Argentynie oraz na Falklandach, Philipp wyruszył odkrywać dziką przyrodę regionu i był to pierwszy raz, gdy spotkał pingwiny na łonie natury. „Była tam duża kolonia pingwina królewskiego, jedna z największych na świecie”, przypomina sobie Philipp. „W jednym miejscu zgromadziło się 400 000 pingwinów. To było niewiarygodne. W odległości około 10 metrów znajdowało się pisklę pingwina królewskiego. Pochyliłem się, aby je sfotografować z niskiego konta i wykorzystać przysłonę f/2 obiektywu. Następnie usłyszałem wysoki dźwięk i rozejrzałem się – pisklę stało jeszcze bliżej mnie”.

foka na skale wśród grupy pingwinów © Philipp Jakesch | Sony α9 III + FE 50-150mm f/2 GM | 1/1000s @ f/2.0, ISO 250

Aby chronić pingwiny przed chorobami takimi jak ptasia grypa, istnieją zasady dotyczące zbliżania się do nich. „Musiałem kroczyć kilka metrów z tyłu, pochylając się w celu zrobienia zdjęcia, i używać odchylanego ekranu aparatu Sony Alpha 9 III. Nic nie powinno dotykać ziemi poza podeszwami butów, aby chronić ptaki przed ptasią grypą. Pisklę pingwina królewskiego szło za mną – słodka, puchata kulka podążała za mną”.

3 pingwiny idące wzdłuż plaży © Philipp Jakesch | Sony α9 III + FE 50-150mm f/2 GM | 1/16000s @ f/2.0, ISO 250

W związku z ciekawską naturą tych zwierząt, ogniskowa 50–150 mm obiektywu okazała się najlepszym wyborem do robienia pięknych zdjęć poszczególnych pingwinów oraz dzikiej natury. „Ogniskowa zaczynająca się od 50 mm robi duża różnicę. Jest pewne zdjęcie dwóch pingwinów królewskich oraz pisklęcia z jednym ze swoich rodziców na tle krajobrazu. Nie mógłbym go zrobić z obiektywem 70–200 mm, ponieważ byłbym zbyt blisko. Mam ze sobą również aparat Sony Alpha II, a przy rozdzielczości wynoszącej 50,1 megapiksela, mogę zawsze przyciąć zdjęcie, ale nie mogę go poszerzyć”.

samotny pingwin na plaży z różowym światłem z tyłu © Philipp Jakesch | Sony α9 III + FE 50-150mm f/2 GM | 1/320s @ f/4.5, ISO 250

Robienie zdjęć, które będą tylko portretami dzikiej przyrody nie przemawia do Philippa. „Szczerze mówiąc możesz robić portrety oparte na zbliżeniach w zoo”, zaznacza. „Jeśli jednak połączysz bliższe, średnie i szersze ujęcia, zyskujesz większą różnorodność fotografii. Lepiej opowiadasz historię. Historię krajobrazu oraz natury, a także skalę wszystkiego. Widzisz głębię i zyskujesz ogląd na wielkość krajobrazów oraz miejsca życia zwierząt”.

pingwin na skale z padającym dookoła śniegiem © Philipp Jakesch | Sony α9 III + FE 50-150mm f/2 GM | 1/6400s @ f/2.0, ISO 250

Ogniskowa nie jest jedyną cechą obiektywu FE 50-150mm f/2 GM, którą uwielbia Philipp. Przysłona F/2 otwiera możliwości wykraczające poza to, co można osiągnąć przy obiektywie f/2.8. „Możesz w pełni wykorzystać niesamowitą ostrość i płytką głębię ostrości oraz bawić się pięknymi tłami”, mówi fotograf. „f/2 to naprawdę niesamowicie radzi sobie ze światłem w tle. Efekt bokeh jest oszałamiający. Możesz w pełni wykorzystać piękne, bąbelkowe tło. Wygląda to naprawdę wspaniale. Bąbelki mają kuliste kształty, dlatego nie zmieniają się w kocie oczy bliżej krawędzi”.

grupa pingwinów stłoczonych na lodowej półce, gdy wokół nich pada śnieg © Philipp Jakesch | Sony α9 III + FE 50-150mm f/2 GM | 1/2000s @ f/2.0, ISO 250

„Mieliśmy szczęście, że w jednym momencie pojawił się śnieg, kontynuuje Philipp. „Ze śniegiem na ujęciu jeszcze lepiej widać efekt przysłony. Masz albo piękne światło w tle, albo śnieg z przodu, gdzie płatki są duże ponieważ bardzo się rozmywają. Dobrze wypełnia to kadr. Nie da się tego osiągnąć z taką łatwością przy innym obiektywie”.

grupa pingwinów na pochylonej lodowej półce © Philipp Jakesch | Sony α9 III + FE 50-150mm f/2 GM | 1/800s @ f/2.0, ISO 250

Autofokus działał idealnie nawet w śnieżnych warunkach. Philipp wspomina jedną chwilę, gdy pomimo tego, że pingwiny poruszały się dookoła, autofokus pozwolił zatrzymać się na jednym obiekcie. „Naprawdę skupił się na oku pingwina. Niektóre z nich biegały dookoła, upadały w wyniku poślizgnięć, a następnie wstawały i znów biegały oraz zjeżdżały w dół wzgórza. Często z wielkim rozbawieniem można je było obserwować”.

pojedynczy pingwin w śnieżnym krajobrazie © Philipp Jakesch | Sony α9 III + FE 50-150mm f/2 GM | 1/20000s @ f/2.0, ISO 250

Obiektyw 50–150 mm, pomimo tego, że jest to obiektyw zmiennoogniskowy z 3-krotnym zoomem oraz bardzo dużą maksymalną przysłoną, jest zaskakująco lekki. „To była jedna z rzeczy, które rzeczywiście mnie zaskoczyły – lekkość obiektywu oraz jego obsługa. Bardzo dobrze się z nim pracuje, ponieważ świetnie leży w dłoni”. Obsługa jest jednym z powodów, dla których Philipp był w stanie podróżować z obiektywem 50–150 mm, zabierając go w miejsca, gdzie robienie zdjęć z ręki było jedyną opcją.

dwa pingwiny siedzące wśród fal i spoglądające na siebie © Philipp Jakesch | Sony α1 II + FE 50-150mm f/2 GM | 1/80s @ f/16, ISO 50
Jest jedno zdjęcie, na którym pingwiny stoją na niebieskiej górze lodowej. Zostało zrobione z pokładu łodzi Zodiac, na której bardzo kołysało. Mieliśmy duże fale – myślę, że co najmniej na jeden metr. Przez cały czas poruszaliśmy się w górę i w dół, jednak pomiędzy stabilizacją SteadyShot oraz śledzeniem Eye AF autofokus zablokował się, a ja byłem w stanie zrobić te zdjęcia.
pingwin z rozpostartymi skrzydłami siedzący wśród przyjaciół © Philipp Jakesch | Sony α9 III + FE 50-150mm f/2 GM | 1/1000s @ f/2.0, ISO 250

Połączenie niezwykłej dzikiej przyrody, fantastycznego miejsca oraz niewiarygodnych warunków oznaczało, że Philipp zrobił niesamowite zdjęcia za pomocą FE 50-150mm f/2 GM. Jesteśmy ciekawi, w jakie kolejne miejsce zabierze ten sprzęt.

Wyróżnione produkty

Zarejestruj się, by otrzymywać newsletter α Universe

Gratulacje! Utworzono subskrypcję newslettera α Universe

Podaj prawidłowy adres e-mail

Przepraszamy, coś poszło nie tak

Gratulacje! Utworzono subskrypcję