albert dros siedzący ze swoim aparatem sony i obiektywem rybie oko

Mały obiektyw, wielkie efekty

Albert Dros

Chyba jestem jedną z niewielu osób, które od lat prosiły Sony o obiektyw typu rybie oko, więc kiedy w końcu go opracowali, bardzo się ucieszyłem. A gdy poprosili mnie o jego wypróbowanie, ucieszyłem się jeszcze bardziej.

Obiektywy typu rybie oko są dość niszowe, zwłaszcza w fotografii krajobrazowej i miejskiej. Te silne zakrzywienia nie zawsze są łatwe do opanowania i z pewnością nie jest to obiektyw do wszystkiego. Właśnie to jednak sprawia, że jest tak interesujący. Sztuka polega na tym, by nie walczyć z tym efektem, lecz wykorzystać go na swoją korzyść.

I właśnie to chcę pokazać w tym artykule — jak kreatywnie wykorzystać obiektyw Sony FE 8-14mm f/3.5 Fisheye G i jak może on pomóc w tworzeniu zdjęć, których normalnie nie udałoby się zrobić.

© Albert Dros

Pierwszą rzeczą, na którą zwróciłem uwagę, jest to, jak mały jest ten obiektyw. Waży tylko około 300 gramów, czyli jest bardzo lekki jak na coś tak wyjątkowego. To czyni pytanie „czy powinienem zabrać ten obiektyw?” bezsensownym i po prostu trzymam go w torbie przez cały czas.

A to niezwykle ważne w przypadku rybiego oka. Może nie będziesz po niego sięgać przy każdym ujęciu, ale kiedy trafi się odpowiednia scena, pozwoli zrobić to jedno wyjątkowe, dodatkowe zdjęcie. Ponieważ jest tak mały i lekki, właściwie nie ma powodu, by nie zabierać go ze sobą.

obiektyw rybi oko Sony 8-14mm w powietrzu © Albert Dros

Dwa obiektywy w jednym

To również obiektyw zmiennoogniskowy, co czyni go jeszcze bardziej uniwersalnym. Po przybliżeniu otrzymuje się obraz z rybiego oka wypełniający cały kadr. Nadal wygląda na niezwykle szeroki, ale może też sprawiać wrażenie efektownego zdjęcia krajobrazowego lub miejskiego.

Gdy oddalasz, zaczyna pojawiać się koło obrazowe. Kręcąc dalej, otrzymuje się pełny, okrągły obraz typu rybie oko. To bardzo mocny efekt i trzeba trochę czasu, żeby się do niego przyzwyczaić. Na początku można pomyśleć „Nigdy tego nie użyję.” Jednak, gdy zmusisz się, by spojrzeć przez niego na świat, zaczyna to uzależniać. Nagle perspektywy wydają się nieograniczone.

Spojrzenie na zwykłe miejsca w inny sposób

Ten obiektyw naprawdę zachęca do kreatywności. Wypróbuj nietypowe kąty, przechyl aparat, obróć go, zejdź nisko, spójrz w górę — i nagle zupełnie zwyczajne rzeczy mogą stać się naprawdę interesującymi zdjęciami.

Wypróbowałem ten obiektyw na przykład na dworcu Arnhem Centraal w Holandii i wróciłem z tymi super futurystycznymi ujęciami wszystkich linii i krzywizn. Tamtejsza architektura sama w sobie ma bardzo wyraziste kształty, ale rybie oko przerysowuje je w naprawdę świetny sposób.

Od czasu do czasu umieszczałem w kadrze ludzi, aby zdjęcia wydawały się mniej abstrakcyjne. Ten drobny ludzki akcent nadaje fotografii skalę i ułatwia jej odbiór.

Dworce, parkingi, tunele czy nowoczesna architektura — wszystko to pięknie sie tu sprawdza. A potem po prostu się przemieszczaj. Jeden krok w lewo lub w prawo może całkowicie odmienić całe zdjęcie.

Zakrzywiona konstrukcja na stacji Arnhem © Albert Dros | Sony α7R VI + FE 8-14mm f/3.5 Fisheye G | 1/200s @ f/7.1, ISO 500
Okrągły obraz zakrzywionej konstrukcji na stacji Arnhem © Albert Dros | Sony α7R VI + FE 8-14mm f/3.5 Fisheye G | 1/160s @ f/8.0, ISO 800

Od góry

Ten obiektyw świetnie sprawdza się również przy bardzo szerokich ujęciach, zwłaszcza gdy chce sie sfotografować dobrze znaną scenę z bardziej kreatywnego kąta. Miałem piękny widok na Hagę z De Haagse Toren. Sam widok już robił wrażenie, ale perspektywa rybiego oka dała mi znacznie więcej pola do zabawy.

Mogłem ująć w kadrze fragmenty samego kościoła, dzięki czemu ujęcie wydawało się bardziej wciągające. No i oczywiście klasyczne ujęcie skierowane w dół z wysokiego budynku zawsze świetnie się sprawdza. Na jednym ze zdjęć udało mi się uchwycić barierkę, cały kościół, a nawet zegar, gdy przyjrzy się uważnie.

Takie zdjęcia są bardzo wciągające i kreatywne, co naprawdę uwielbiam w mojej fotografii.

obraz Hagi o zmierzchu widziany przez obiektyw rybie oko © Albert Dros | Sony α7R VI + FE 8-14mm f/3.5 Fisheye G | 0.8s @ f/8.0, ISO 200

Odległość nastawiania ostrości 0,15 metra

Kolejną zaletą jest minimalna odległość ostrzenia wynosząca 0,15 metra. Oznacza to, że można umieszczać obiekty niezwykle blisko soczewki. Może to nie być pierwsza myśl w kontekście fotografii krajobrazowej, ale gdy zacznie się eksperymentować, zdjęcia, które da się uzyskać, są po prostu obłędne.

Trzeba jednak zachować ostrożność przy takiej odległości. Prawie dotyka się fotografowanego obiektu, więc bardzo łatwo rzucić własny cień w kadr. A przy tak szerokim kącie stopy albo nogi statywu mogą pojawić się w rogach, zanim w ogóle się to zauważy.

Często pracowałem z aparatem przy samej ziemi, komponując kadr na odchylanym ekranie. Nawet wtedy moje włosy czasem lądowały w górnej części kadru — ten obiektyw naprawdę jest aż tak szeroki!–

Gołębie na placu Dam

Zabrałem ten obiektyw do Amsterdamu i wykorzystałem bliską odległość ostrzenia, by sfotografować budynek przy placu Dam z gołębiami na samym pierwszym planie.

To była perspektywa, z jaką wcześniej tak naprawdę się nie spotkałem, i z tym obiektywem sprawdziła się znakomicie. Gołębie stały się duże i pełne charakteru, podczas gdy budynek za nimi pozostał wyraźnie widoczny. Powstał z tego zabawny, nietypowy kadr miejski, którego zrobienie zwykłym obiektywem szerokokątnym byłoby niemożliwe.

Zarówno w nowoczesnym, jak i tradycyjnym krajobrazie miejskim możliwości są nieograniczone. Wykorzystując linie, bliskie ostrzenie i ekstremalną perspektywę, można stworzyć mnóstwo interesujących ujęć. Chodzi przede wszystkim o kreatywność.

gołębie przelatujące nad placem Dam w Amsterdamie © Albert Dros | Sony α7R VI + FE 8-14mm f/3.5 Fisheye G | 1/160s @ f/13, ISO 500
gołębie z bliska na placu Dam © Albert Dros | Sony α7R VI + FE 8-14mm f/3.5 Fisheye G | 1/1250s @ f/11, ISO 2500

Las macek

Później zabrałem obiektyw do lasu w zupełnie zwyczajny dzień. Lasy bywają trudne do sfotografowania. Zazwyczaj robię tam zdjęcia głównie teleobiektywem, więc użycie rybiego oka było czymś zupełnie innym.

Zacząłem odkrywać przedziwne kąty, zwłaszcza patrząc prosto w górę, w stronę drzew. Bawiłem się przy tym genialnie. Fotografowanie drzewa od samej podstawy i możliwość uchwycenia wszystkiego od dołu aż po sam czubek jest po prostu obłędne. Gałęzie zaczęły wyglądać jak macki sięgające nieba.

Wróciłem do domu ze zdjęciami, jakich nigdy wcześniej nie zrobiłem, a to zawsze jest ekscytujące.

Widok w górę na korony drzew za pomocą obiektywu typu rybie oko © Albert Dros | Sony α7R VI + FE 8-14mm f/3.5 Fisheye G | 1.6s @ f/11, ISO 200

Mały otwór wyglądający na ogromny

Niedaleko mojego domu jest drzewo, które od czasu do czasu fotografuję. Ten obiektyw zachęcił mnie, by spróbować tam czegoś zupełnie nowego.

Kadrując między pieniami drzew, mogłem wykorzystać bardzo niewielką przestrzeń, by stworzyć naturalną ramę wokół drzewa. W rzeczywistości ten prześwit był maleńki, ale ultraszeroka perspektywa rybiego oka sprawiła, że wydawał się znacznie większy. Zamieniło to dobrze znaną scenę w coś wyjątkowego.

samotne drzewo widziane przez dziurę w pniu © Albert Dros | Sony α7R VI + FE 8-14mm f/3.5 Fisheye G | 2s @ f/14, ISO 200

Droga Mleczna na Minorce

I na koniec zabrałem ten obiektyw na Menorkę, żeby sfotografować Drogę Mleczną. Ogromny kąt widzenia pozwolił mi ująć w kadrze spektakularne miejsce razem z całym jądrem Drogi Mlecznej. Jeśli przyjrzeć się uważnie, można nawet dostrzec maleńką postać stojącą na łuku. Zdjęcie powstało podczas deszczu meteorów, co uczyniło je jeszcze bardziej wyjątkowym.

droga mleczna nad kamiennym mostem na Minorce © Albert Dros | Sony α7R VI + FE 8-14mm f/3.5 Fisheye G | 25s @ f/3.5, ISO 6400

Dobra zabawa

Dla mnie ten obiektyw to przede wszystkim kreatywność i dobra zabawa. Szczerze mówiąc, nie pamiętam, kiedy ostatnio miałem tyle frajdy z jakimś obiektywem. Motywuje do próbowania nowych rzeczy, eksperymentowania i patrzenia na świat inaczej.

Dzięki temu, że ten obiektyw jest tak lekki, firma Sony stworzyła bardzo praktyczne narzędzie kreatywne. Może po prostu leżeć w torbie, a ja nawet nie zauważam, że tam jest. A kiedy pojawia się okazja na to wyjątkowe, dodatkowe ujęcie, zawsze mam go przy sobie.

Wyróżnione produkty

Albert Dros

Zarejestruj się, by otrzymywać newsletter α Universe

Gratulacje! Utworzono subskrypcję newslettera α Universe

Podaj prawidłowy adres e-mail

Przepraszamy, coś poszło nie tak

Gratulacje! Utworzono subskrypcję