Mathias, który za swoje fotografie zdobył szereg nagród, 18 lat temu postanowił zmienić pasję do robienia zdjęć w ścieżkę kariery. Obecnie pracuje na całym świecie jako fotograf, dyrektor kreatywny i wykładowca. „Możliwość zanurzania się w inną wrażliwość i kulturę oraz poznawania niezwykłych ludzi i miejsc na całym świecie jest dla mnie bezcenna” — mówi Matthias. „Mam wielkie szczęście i jestem bardzo wdzięczny za to, że mogę zajmować się zawodowo tym, co kocham”.
Gdy zaproponowano mu przetestowanie nowego obiektywu FE 24-70mm f/2.8 GM II, Mathias nie zastanawiał się ani chwili. Tak się szczęśliwie złożyło, że nadarzyła się wymarzona okazja do sprawdzenia możliwości nowego sprzętu — Mathias miał fotografować mecze siatkonogi rozgrywane w ramach turnieju Red Sea Footvolley World Cup w Ejlacie niedaleko Tel-Awiwu.
Jakie było Twoje pierwsze wrażenie, gdy wziąłeś do ręki obiektyw?
Kiedy wziąłem go do ręki po raz pierwszy, od razu zwróciłem uwagę na jakość i solidność wykonania. Obiektyw jest mniejszy w porównaniu do poprzedniej wersji i znacznie lżejszy, co jest dla mnie wielką zaletą. Dużo podróżuję, realizując zlecenia, a gdy cały czas nosi się ze sobą kilka korpusów i obiektywów, każde zmniejszenie wagi sprzętu jest błogosławieństwem.
Szczególnie spodobał mi się pierścień regulacji zoomu. Przy maksymalnym dokręceniu miałem wrażenie, że korzystam z obiektywu stałoogniskowego — ogniskowa nie zmieniła się nawet o milimetr. Kiedy jednak ustawiłem go w najluźniejszym położeniu, mechanizm działał bardzo płynnie, pozwalając mi błyskawicznie zmieniać ogniskową. Bez funkcji szybkiego zoomu nie udałoby mi się zrobić tylu dobrych zdjęć z meczów. Z kolei ręczny pierścień przysłony na pewno spodoba się filmowcom i zwolennikom starej szkoły fotografowania.
„Z nowym obiektywem znacznie poprawiło się wyważenie moich korpusów Alpha 1 i 9 II. Cięższy obiektyw czasami może przeważać aparat w przód i utrudniać szybkie reagowanie, gdy śledzi się dynamiczne wydarzenia”.
Jak wypada szybkość autofokusa w nowym obiektywie w porównaniu z Twoim dotychczasowym modelem MK1?
Nowy autofokus jest zdecydowanie szybszy, dając mi szersze możliwości i pozwalając na większą swobodę twórczą. Całkowicie odmienił moje podejście do fotografowania — teraz mogę szybciej „uchwycić” moje tematy, mając jednocześnie pewność, że śledzenie AF zawsze nadąży za rozwojem akcji. Okazało się, że w trakcie serii zdjęć mogę błyskawicznie zmieniać kąty i ogniskową, a to otwiera przede mną zupełnie nowe perspektywy. Zacząłem od fotografowania moim wypróbowanym aparatem Alpha 9 II, a gdy wziąłem do ręki Alpha 1, z przyjemnością zauważyłem, że fotografowanie z prędkością 30 klatek na sekundę, jakie umożliwia ten aparat, nie stanowi dla obiektywu żadnego problemu. Absolutnie żadnego! Jest niemal za szybki dla ludzkiego oka.
W tym modelu bardzo skutecznie kompensowana jest niestabilność kąta widzenia. Zwróciłeś na to uwagę?
Szczerze mówiąc, początkowo w ogóle tego nie zauważyłem. Ale kiedy przestawiłem ostrość z bliskiego pierwszego planu na dalsze tło, przekonałem się, że kadrowanie w ogóle się nie zmieniło, jakby niestabilność kąta widzenia w ogóle nie występowała!
Chciałbyś podzielić się jeszcze jakimiś spostrzeżeniami na koniec?
Ten obiektyw to prawdziwy majstersztyk, zwłaszcza jak na model z tak uniwersalną ogniskową. Jakość obrazu jest niesamowita. Efekt bokeh przy odległości ogniskowej 70 mm jest wyjątkowo płynny, a przy odległości 24 mm ostrość krawędzi jest znacznie lepsza, niż się spodziewałem.
Jestem miłośnikiem obiektywów Sony od chwili, gdy wiele lat temu pierwszy raz wziąłem do ręki aparat Alpha. Dla mnie różnica między zdjęciem dobrym i wybitnym zawsze tkwi w jakości i efekcie bokeh obiektywu. Moje obiektywy Sony nigdy mnie pod tym względem nie zawiodły i tak samo jest z nowym modelem G Master Mk II. Nawet przy bardzo wysokiej rozdzielczości przetwornika w aparacie Alpha 1 obiektyw perfekcyjnie rejestruje najdrobniejsze szczegóły. Wiem już, że bez względu na to, jakie nowe funkcje pojawią się w kolejnych generacjach aparatów, nie będę musiał się martwić o wydajność i kompatybilność moich obiektywów.
„W fotografii wszystko jest możliwe, na przykład uwiecznianie ciekawych historii lub tworzenie zupełnie nowych światów”.