Udaliśmy się na Wyspy Saltee położone u południowego wybrzeża Irlandii. Czerwiec to na nich wyjątkowy okres, ponieważ maskonury wracają znad morza, niosąc ryby dla swoich młodych. Tak jak alki i nurzyki te szybkie i zwinne ptaki zapewniły wspaniałe wyzwanie pozwalające przetestować nowy aparat RX10 V.
Jesteś profesjonalnym fotografem dzikiej przyrody i wieloletnim użytkownikiem pełnoklatkowych aparatów Alpha – jakie były twoje pierwsze wrażenia po wypróbowaniu aparatu RX10 V? Czy były jakieś funkcje, które natychmiast cię zaskoczyły?Pierwsze wrażenia zawsze wiążą się z wyglądem aparatu i odczuciami, jakie towarzyszą ci przed jego włączeniem. RX10 V sprawia w dłoniach wrażenie bardzo profesjonalnego sprzętu, niemal jak obudowa aparatu z serii Alpha. Po włączeniu i zrobieniu paru zdjęć natychmiast zauważyłem, jak bardzo poprawił się autofokus w porównaniu z poprzednią wersją. Autofokus z obsługą AI umożliwia wybór zwierząt i ptaków jako obiektów do śledzenia, co stanowi dużą zaletę w przypadku fotografowania dzikiej przyrody.
Podoba mi się również to, że firma Sony zachowała ten sam zakres ogniskowych, co u poprzednika. Zapewnia to elastyczność fotografowania zarówno krajobrazów, jak i wykonywania zbliżeń przy użyciu jednego aparatu. W przypadku ptaków w locie lubię korzystać z 30 kl./s, a fotografowanie bez zaciemniania wizjera daje mi dużą kontrolę podczas śledzenia obiektów, które szybko się poruszają. Funkcja Speed Boost również jest bardzo użyteczna, ponieważ zapewnia kontrolę nad liczbą wykonywanych zdjęć. Zauważyłem również, że żywotność baterii została poprawiona, zapewniając wystarczającą moc na niemal cały dzień fotografowania.
W jaki sposób funkcje te będą przydatne w zakresie rodzaju fotografii lub tworzenia treści, jakimi zajmujesz się ty i inne osoby z tej samej branży?W przypadku fotografowania ptaków, a zwłaszcza ptaków w locie, są takie chwile, które zdarzają się tylko raz. Oznacza to, że dobry autofokus oraz niezawodne śledzenie są niezwykle ważne, ponieważ zwiększają liczbę zdjęć, które mogę zachować.
Podczas fotografowania ptaków w locie ważne jest również, aby używać szybszego czasu otwarcia migawki, co pozwala zadbać o to, aby wszystko było odpowiednio ostre. Przy czasie otwarcia migawki wynoszącym 1/2500 korzystanie z jasnego obiektywu zapewnia dużą różnicę. Obiektyw 24–600 mm oferuje f/4 przy 600 mm, co oznacza, że mogę utrzymywać niższe ISO, a jednocześnie nadal uzyskiwać małą głębię ostrości. Zauważyłem również, że wydajność przy trudnym oświetleniu poprawiła się, co daje mi pewność w zakresie korzystania z wyższych ustawień ISO, gdy jest to potrzebne.
RX10 V wprowadza rozpoznawanie obiektów z wykorzystaniem AI w przypadku zwierząt, jak również fotografowanie bez zaciemniania wizjera przy prędkości 30 kl./s. Jak te rozwiązania technologiczne sprawdzają się w rzeczywistych sytuacjach podczas fotografowania dzikiej przyrody?Bardzo podoba mi się fotografowanie bez zaciemniania wizjera, ponieważ pozwala mi skupiać się na ptaku, a aparat mnie nie rozprasza. Zdolność do fotografowania ptaków z prędkością do 30 kl./s oznacza, że jest mniejsze ryzyko utraty chwili, na którą czekam. Śledzenie również zostało wyraźnie poprawione. Zauważyłem to zwłaszcza w sytuacji, gdy skupiałem się na ptaku z czarną głową, a aparat nadal mógł rozpoznać jego oko. Dało mi to dużo pewności siebie podczas fotografowania dzikiej przyrody w rzeczywistych sytuacjach.
W jakich sytuacjach aparat RX10 V spisywał się lepiej, niż oczekiwałeś, i kiedy wybrałbyś go zamiast tradycyjnego zestawu z wymiennymi obiektywami?Wybrałbym ten aparat zamiast mojego profesjonalnego zestawu, gdy chciałbym robić zdjęcia szerszej grupy obiektów. Czasami chcę robić również zdjęcia makro, a ten aparat zapewnia mi możliwość korzystania ze wszystkich potrzebnych funkcji w jednym zestawie. Tym, co naprawdę mi się podoba, jest poczucie, że RX10 V jest kompleksowym urządzeniem, jednak nadal charakteryzuje się niewielką wagą, dzięki czemu zawsze mogę go mieć przy sobie – nawet w sytuacjach, gdy normalnie nie zabrałbym aparatu ze sobą. Najlepszy aparat to taki, który możesz mieć przy sobie.
Myślę, że może to być niesamowity aparat dla ludzi, którzy nie chcą przez cały czas nosić ciężkiego sprzętu, jednak nadal pragną cieszyć się fotografią i wracać do domu ze swoich podróży z obrazami o wysokiej jakości. To również coś dobrego dla entuzjastów, którzy chcą zbliżyć się do efektów końcowych wyglądających bardziej profesjonalnie, bez potrzeby korzystania ze sprzętu z całkowicie wymiennymi obiektywami.
Fotografowanie dzikiej przyrody często wymaga równowagi pomiędzy jakością obrazu, zasięgiem i poręcznością. Jak dobrze twoim zdaniem RX10 V radzi sobie w tym przypadku i kto wyniesie najwięcej korzyści z użytkowania tego urządzenia?W przypadku fotografowania dzikiej przyrody myślę, że RX10 V oferuje znakomitą równowagę pomiędzy jakością obrazu, zasięgiem i poręcznością. Obiektyw ZEISS® Vario-Sonnar T* 24–600 mm F2.4-4 zapewnia fotografom elastyczność pozwalającą uchwycić wszystko, począwszy od małych ptaków w oddali, aż po większe zwierzęta, bez konieczności noszenia wielu obiektywów lub ciężkiej torby na aparat. To sprawia, że jest idealnym wyborem dla obserwatorów ptaków, miłośników natury oraz ludzi jadących na safari, którzy poszukują kompleksowego rozwiązania. Szybki autofokus oraz duży zakres zoomu pomagają uchwycić momenty, które w innej sytuacji mogłyby umknąć, a kompaktowa konstrukcja sprawia, że aparat można bez problemu nosić przy sobie przez cały dzień.
Po spędzeniu czasu z aparatem RX10 V w terenie jaką radę dałbyś fotografom, którzy rozważają to urządzeniem jako rozwiązanie do fotografowania dzikiej przyrody, i jakie jest twoje ulubione zdjęcie? Albo ulubiona chwila związana z używaniem tego aparatu?W przypadku RX10 V myślę, że ważne jest, aby dobrze poznać aparat przed wyruszeniem w teren i rozpoczęciem fotografowania. Urządzenie zapewnia wiele niesamowitych funkcji, które mogą pomóc stworzyć wymarzone zdjęcie, trzeba jednak być gotowym, gdy szansa na wykonanie takiego zdjęcia się pojawi.
Moje ulubione zdjęcie z Irlandii to maskonur lecący z rybą w dziobie. Wiele już razy podróżowałem na Wyspy Saltee, ale nigdy nie mam dość fotografowania tych małych, kolorowych ptaków. Ta chwila jest zawsze czymś wyjątkowym.
„Zła pogoda jest pełna kolorów”